PRZYSTOSOWANIE W PSYCHOLOGII SPOŁECZNEJ

KONFORMIZM

Postępowanie zgodne z oczekiwaniami grupy, uległe względem innych, zależne od norm grupowych. Ujawnia się w postawie bezkrytycznej akceptacji dla zasad ukształtowanych przez otoczenie społeczne, grupę, a co więcej społeczeństwo, społeczność, państwo, jakąś subkulturę. Konformizm jest łatwiejszy i dużo wygodniejszy od innych sposób przystosowania się do rzeczywistości, o których będzie mowa. Będąc konformistami unikamy konfliktów, sprzeczności, dezaprobaty, zazdrości i zawiści ze strony innych ludzi, czy też nawet nienawiści z powodu zachowań wyzywających, będących np. przejawem silnego ego! Mając na względzie zarabianie konformizm może być korzystny, gdyż liżemy dupę tym, którzy nam dają zarobić. Im większe pieniądze, tym większe lizusostwo. Taka postawa jest bezpieczna i pozwala zachować pracę! Patrząc natomiast na problem konformizmu z perspektywy historycznej, to sprawa zaczyna być skomplikowana, gdyż trudno określić o jakie normy grupowe, do których mamy się dostosowywać, chodzi - czy całego społeczeństwa, czy ukształtowane przez, np. mając na względzie religię, któregoś z wielkich reformatorów Kościoła (Luter, Kalwin, Fox, Wesley, Simons, Hus, Hut, Schwenkfeld itp.). W zasadzie byli oni nonkonformistami religijnymi. Jednak w obrębie tych wyznań każda z grup religijnych miała własne normy bezwzględnie akceptowane przez wszystkich ich przedstawicieli (konformizm grupowy!), a zwalczane przez innych. Weźmy np. pod uwagę istniejącą niechęć czasami do dziś pomiędzy poszczególnymi protestanckimi grupami wyznaniowymi np. między Kwakrami a Luteranami, czy też między Metodystami a Anglikanami!
Pozytywy: dojrzałość społeczna, brak konfliktowości, zgodność, akceptacja dla innych i często ze strony innych, zdrowie psychiczne, bezpieczeństwo, więzi z innymi i pomoc innym, altruizm.
Negatywy: zanik kreatywności, autentyczności, wyjątkowości, spontaniczności, nadmierna zależność i uległość względem innych, brak asertywności, tchórzostwo, nadmierny lęk społeczny, niezdolność do ryzyka i jak to mówią Amerykanie postawy typu live it up!, czyli życia bez lęku przed samym życiem, że ktoś nas wyleje z roboty bo np. nie lizaliśmy dupy, a poszukiwaliśmy siebie i swojego way, jak mówią w USA. Nie zawsze jesteśmy wtedy sobą, kiedy przyjmujemy postawę konformistyczną bądź jest nam bardzo ciężko być sobą.

ANTYKONFORMIZM

Oznacza coś dokładnie przeciwnego, co konformizm. Sprowadza się do działania jak gdyby przeciwko, czy też specjalnie wbrew oczekiwaniom grupy (jej normom). Cechuje nas wtedy antagonizm względem norm grupowych, społeczeństwa, subkultury, czy np. całego narodu. Antykonformizm zawiera w sobie także prowokacyjność, jednakże jest to "jazda na oślep", gdyż działamy wtedy nieświadomie, często nie zdając sobie sprawy z tego, przeciwko jakim normom i dlaczego się przeciwstawiamy, czy też przeciw jakim wzorom społecznym występujemy. Czasami wyczuwa się w takiej postawie wewnętrzną sprzeczność np. bunt adolescenta przeciw pieniądzom i jego kultowi w społeczeństwie przy jednoczesnym czerpaniu wciąż forsy od biednych rodziców lub okradaniu innych. Ślepy antykonformizm często stwierdza się w okresie adolescencyjnym w czasie burzliwego dojrzewania!. Jest przejawem skrajnego odwrócenia się od rodziców (zwrotem ku fałszywie pojętej niezależności) i wartości tradycyjnych, które nam próbują zaszczepić w domu rodzinnym. Jednakże moim zdaniem jest drogą, która prowadzi donikąd. Przy zarabianiu kasy może być nieprzydatny. Inni odwrócą się od nas. Mogą nas uznać za niedojrzałych głupków, rozrabiaków, dzieciaków, w zasadzie dla zabawy i z naiwnym idealizmem traktujących życie. Jest to tylko tyle co przeciwieństwo konformizmu, a dużo mniej niż niezależność! Jednakże możemy wtedy czuć się sobą i cieszyć się wolnością i spontanicznością!
Pozytywy: spontaniczność, pewna autentyczność, manifestacja potrzeby wyczynu, czy też zachowań ryzykanckich, większa kreatywność i autonomia, niezależność od innych, przejawy asertywności, możliwa kreatywna buntowniczość.
Negatywy: brak poczucia bezpieczeństwa i zrywanie więzi z innymi, agresywność - wyrządzanie krzywdy innym, prymitywizm, nieodpowiedzialność, naiwność, niekonstruktywna negacja rzeczywistości i nihilizm moralny (gdyż istnieje niezdolność do dawania rzeczywistości czegoś w zamian oraz nadmierna, nieuzasadniona krytyka świata dorosłych), możliwa destruktywna buntowniczość.

ZMIENNOŚĆ

Oznacza niezdolność do stałego, trwałego ustosunkowania się do norm grupowych. Decyzja o akceptacji lub odrzuceniu normy nie jest podjęta przez daną osobę lecz często przez innych ludzi. Decyzja może ulec także zmianie pod wpływem innych osób. Ujawnia się niezdecydowaniem, filantropią i życzliwością jako maską dla własnej nieporadności, niezaradności, wyuczonej bezradności, nieskuteczności społecznej. Mówi się, że kobieta zmienną jest. Wydaje się,że taka postawa jest cechą głównie kobiet, które są na tyle roztropne i "mądre", że podejmują decyzje, radząc się wciąż innych i nie mogąc nigdy podjąć same żadnej decyzji. Czasami spotyka się takich mężczyzn i wydaje się, że potrzebują oni raczej matek, a nie żon. Mam na myśli ich nadmierną zależność od innych ludzi. Zmienność cechuje także ludzi niedojrzałych, mających niską samoocenę, sugestywnych tj. łatwo ulegających wpływom otoczenia. W pracy zarobkowej ten sposób przystosowania się do norm grupowych może być korzystny. Można mieć dobre układy z innymi, w tym z szefem, wykonywać bezkrytycznie wszystkie jego zalecenia, i być tzw. pływakiem, czyli zmieniać swoje opinie na życzenie otoczenia, będąc ofiarą manipulacji ze strony innych ludzi. Często ludzie cechujący się zmiennością nie są oryginalni i mają słabe poczucie odrębności.
Pozytywy: Akceptacja norm innych ludzi, dążenie do aprobaty ze strony innych, zgodność z innymi, pomoc innym, harmonia w stosunkach interpersonalnych, więzi z innymi, różnorodność wyborów.
Negatywy:: nadmierna zależność od wsparcia, brak autonomii i indywidualizmu, niezdecydowanie, zahamowanie, niska samoocena, nieśmiałość, niezdolność do podjęcia ryzyka, kłopoty z asertywnością, nieszczerość dążeń, oportunizm, sugestywność.

NIEZALEŻNOŚĆ

Oznacza postępowanie jednostki, które jest niezależne od norm grupowych. Wymaga to bardziej precyzyjnego wyjaśnienia. Jednostka niezależna to taka osoba, która będąc świadoma norm obowiązujących w danej grupie, jest w stanie samodzielnie podejmować decyzje, bez radzenia się otoczenia. Nie działa ona przeciw lub wbrew normom grupowym, lecz od nich niezależnie tzn. nie uwzględniając nich, a jedynie normy wykreowane przez siebie samą. Kieruje się tym, co jest dobre dla niej, a nie dla innych ludzi. Postawa taka jest silnie wpisana w mentalność anglosaską i angloamerykańską. Niezależność, poleganie na sobie, pracoholizm i wychowanie do indywidualnego sukcesu to przecież wartości amerykańskiej kultury. Jednakże przejawianie postawy niezależnej jest także szkodliwe. Zbytnia niezależność od innych może prowadzić do izolacji społecznej, egoizmu, wykluczenia, braku więzi z innymi, zaniku altruizmu - chęci niesienia innym pomocy. W pracy zarobkowej ten sposób przystosowania wydaje się być najbardziej pożądany. Wysokie poczucie własnej odrębności może, ale nie musi doprowadzić do wielkiego sukcesu finansowego, naukowego, życiowego. Osoba niezależna to osoba o silnym charakterze, nie przejmująca się presją grupową, "robiąca jakby swoje" w obliczu czasami sprzecznych oczekiwań otoczenia, czy nawet jego wrogości. Działanie autonomiczne osoby niezależnej jest działaniem nakierowanym na kreatywność; poszukiwanie nowych, własnych wartości; narzucanie swojej woli, czy też charyzmy innym ludziom, od których przecież jest się niezależnym. Niezależność to cecha wybitnych naukowców, władców, businessmanów, "guru" i także paradoksalnie najbardziej okrutnych przestępców. Przestępcy niestety także cechują się silną odrębnością, samodzielnością i niezależnością od innych, a wręcz zależności nienawidzą, brutalnie eliminując słabych/ofiary z życia społecznego. Osoba niezależna to przecież potencjalny agresor, a zależna od niej - ofiara agresji. Czy będziemy tutaj mieli do czynienia z przestępczością, czy nie, to coś w takim modelu jest. Ustawianie się w tym wszystkim z pozycji przewagi/dominacji ma chyba miejsce od początku świata. Są przecież od zawsze "gnębiący" i "gnębieni". Obowiązują więc w tym wypadku "prawdziwie Darwinowskie zasady". Czyż np. dr Hannibal Lecter nie był wybitną jednostką psychopatyczną o bardzo silnym poczuciu odrębności i niezależności? Odpowiedź brzmi: "Oczywiście, że tak!". Inteligencja tego lekarza psychiatry cechowała się wyjątkową selektywnością, zdolnością do dedukcji, dokonywania nietuzinkowych analiz klinicznych przypadków, czym znacząco różnił się od innych. Niezwykła erudycja człowieka - bestii, o którym mowa, absolutnie nie szła w parze ze skrajnie antysocjalnymi zachowaniami względem innych (uśmiercanie innych przez ich zjadanie). Tak więc niezależność, wracając do głównego wątku tego dyskursu, może w przypadku zarabiania pieniędzy zarówno gwarantować sukces, jak i porażkę. Dużo w tym wypadku zależy po prostu od szczęścia. Niestety nie wszystkim osoby niezależne się podobają, gdyż często popadają z innymi w konflikty z powodu manifestowanej odmienności, odrębności, niekonwencjonalności, zdolności do bezwarunkowej walki o byt, zdecydowania, bardzo wysokiej samooceny. Niezależni ludzie nie są lubiani i są czasami podmiotem zazdrości i zawiści.
Pozytywy: kreatywność, wyjątkowość, wolność, autonomia, indywidualizm, bardzo wysoka samoocena i motywacja, niekonwencjonalność, siła woli i charakteru, szczerość dążeń, asertywność, odwaga, śmiałość, zdrowie psychiczne, dojrzałość społeczna, silna integracja osobowości.
Negatywy: tupet, zarozumiałość, egotyzm, narcyzm, możliwy zanik bliskich więzi z innymi, pracoholizm, dążenie do sukcesu osobistego za wszelką cenę (często depcząc konkurentów), pomiatanie ludźmi, izolacja społeczna, brak zrozumienia ze strony innych, dziwactwo, konfliktowość w relacjach z innymi, kontrola świadoma i podświadoma nad innymi, charyzma, dążenie do przewagi nad innymi, uzależnianie innych od siebie, awersja do zależności wobec innych (miłość to przecież manifestacja potrzeby zależności!), zanik potrzeby wsparcia ze strony innych.

Na początek