NIE TAKI DIABEŁ STRASZNY, JAK GO MALUJĄ. PROBLEM DZIECI BIORĄCYCH UDZIAŁ W SATANISTYCZNYCH RYTUAŁACH W USA

WPROWADZENIE. SZATAN WCZORAJ I DZIŚ

Piątek, 13Szatan, podobnie jak zło, którego jest on uosobieniem, towarzyszą ludzkości od samego początku. Będąc odwiecznym adwersarzem Boga i jego miłości objawionej ludzkości, diabeł pojawia się w tradycji i kulturze świata w różnych okresach historycznych, od starożytności, poprzez średniowiecze, barok, odrodzenie, romantyzm aż po czasy nam współczesne. Był i jest wciąż obecny w kulturze ludowej i masowej. Motyw zła, którego źródłem jest anioł śmierci czy też szatan, jest wciąż popularny w sztuce i mediach. Jest on często tematem książek, filmów (thrillerów, horrorów, produkcji science-fiction) oraz gier komputerowych.

W dawnych i współczesnych powieściach i filmach szatan jest często przedstawiany jako: Godzilla

opętana dziewczyna Wielką popularność szatana w kulturze masowej odzwierciedla bogactwo nadanych mu przez ludzi imion. Szatan, Lucyfer, Asmodeusz, Belial czy Belzebub pojawiają się w Biblii czy literaturze apokaliptycznej. W Europie diabeł przybiera jeszcze inne imiona lub przydomki. Większość z nich odnosi się do mniej ważnych demonów lub spadkobierców bożków z czasów pogańskich takich jak: Old Horney, Black Bogey, Lusty Dick, Dickon, Dickens, Gentleman Jack, the Good Fellow, Old Nock, Robin Hood, Robin Goodfellow w kulturze angielskiej; Charlot we Francji; Knecht Ruprecht, Federewisch, Hinkebein, Heinekin, Rumpelstiltskin, Hammerlin w Niemczech (Muchembled, 2009, s. 21). Nazwy czort, bies, czart, boruta pojawiają się zaś w Polsce. Najciekawsze skojarzenia dotyczą angielskiego określenia diabła, tj. Old Horny (Stary Rogacz), które może nawiązywać do Kozła (jednego z ulubionych wcieleń diabła), ale i do zdradzanego przez żonę męża.

GENEZA KOŚCIOŁA SZATANA

animacja diabełekKościół Szatana w USA jest jedyną legalnie istniejącą na świecie organizacją zrzeszającą czcicieli Szatana. Abstrahując od tego, komu zależy na tym, by tego rodzaju wyznanie istniało i zbierało bogate żniwo ofiar, rekrutujących się przede wszystkim spośród naiwnych ludzi, należy podkreślić, że stanowi ono poważne zagrożenie społeczne dla stabilizacji moralnej na świecie. Abstrahując od tego, że satanizm w osobie Szatana, Księcia Ciemności, Lucyfera, czyli tego co niesie światło, będąc zawsze w opozycji do chrześcijaństwa i jego doktryny oraz innych religii wyznających naczelną zasadę dobra człowieka, jest opisywany już od wieków (Stary Testament, Koran), to współczesna ideologia satanizmu jest dziełem Antona Sandora La Veya (M. Pęczak, 1992). La Vey urodził się w 1930 roku. Był treserem lwów, iluzjonistą, absolwentem studiów kryminologicznych. Interesował się już jako nastolatek czarną magią, okultyzmem i wampiryzmem (M. Pęczak, 1992). La Vey opisując swoje doświadczenia życiowe pisze: „zobaczyłem ludzi oddających się największej rozpuście i deprawacji, popełniających przestępstwo w sobotę i spowiadających się w kościołach chrześcijańskich w niedzielę” (M. Pęczak, 1992). Takie doświadczenia życiowe sprawiły, że doszedł do wniosku, iż chrześcijaństwo opiera się na kłamstwie. Najpierw praktykował satanizm prywatnie, w swoim domu w San Francisco, gdzie wygłaszał płatne odczyty na temat literatury satanistycznej, czarnej magii, seksu i roli instynktów w życiu człowieka. Zyskał dzięki temu sławę, co umożliwiło mu powołanie do życia Kościoła Szatana w San Francisco, w Noc Walpurii z 30.04 na 1.05 1966 r. La Vey, jak pisze M. Pęczak, 1992, objął urząd Arcykapłana i Maga Czarnego Obrządku. Momentem przełomowym ideologii satanizmu było wydanie przez La Veya w 1968 roku Biblii Szatana zawierającej, między innymi, wskazówki na temat tego, w jaki sposób sataniści mają postępować oraz 9 oświadczeń, będących zestawem prawd na temat istoty szatana i czymś w rodzaju antydekalogu (M. Pęczak, 1992). Brzmią one następująco:

  1. Szatan reprezentuje witalną egzystencję a nie duchowe iluzje.
  2. Szatan reprezentuje przesyt w przeciwieństwie do abstynencji.
  3. Szatan reprezentuje nieskazitelną mądrość zamiast pełnego hipokryzji samooszukiwania siebie.
  4. Szatan reprezentuje uprzejmość dla niewdzięcznych.
  5. Szatan reprezentuje odpowiedzialność wobec odpowiedzialnych, zamiast troski o psychicznych wampirów.
  6. Szatan reprezentuje mściwość w miejsce nadstawiania drugiego policzka.
  7. Szatan eksponuje człowieka jako jeszcze jedno zwierzę czasami lepsze, czasami gorsze, chodzące na dwóch łapach, które przez swój rozum duchowy stało się najbardziej podstępne ze wszystkich.
  8. Szatan reprezentuje grzechy, jeśli tylko prowadzą do fizycznego, umysłowego i emocjonalnego zadowolenia.
  9. Szatan był i jest najlepszym przyjacielem Kościoła, umożliwia mu przecież robienie interesu do dziś” (M. Zieleniewski za: T. Sołtysiak, 1993).

Poza tymi 9 oświadczeniami, które stanowią filary, na których opiera się cała ideologia ruchu satanistycznego, twórca Biblii Szatana La Vey wymienia trzy wartości, którym nadaje priorytet:

  1. Słowo – jako nośnik informacji.
  2. Pobłażliwość – jako zabieg socjotechniczny, polegający na zacieraniu granicy między dobrem a złem, prawdą i kłamstwem.
  3. Muzyka – jako nośnik emocji (np. black metal).

Przerażająco, a zarazem fascynująco, szczególnie dla młodych, nieukształtowanych jeszcze ludzi, brzmią słowa amerykańskich satanistów: satanizm to wszelka opozycja i nonkonformizm – pozwalają one człowiekowi, który odrzucił Boga, stać się swoim własnym bogiem (por. M. Pęczak, 1992). W istocie, w USA słowa te są wdrażane w życie, gdyż jak już napisano, Kościół Szatana stanowi tam instytucję zalegalizowaną (jest zarejestrowany jako organizacja religijna). W Polsce pomimo kilku okrutnych incydentów mających miejsce podczas tzw. Czarnych Mszy (składanie ofiar ze zwierząt) i na cmentarzach (dewastacje i bezczeszczenie nagrobków), które mogły by przemawiać za powagą problemu satanizmu, ci, którzy mienią się polskimi satanistami nie stanowią chyba jeszcze tak, jak w USA ruchu religijnego „nawracającego na swoją wiarę”, lecz są jedną z wielu subkultur, skupiających głównie ludzi młodych, nie znajdujących wokół siebie żadnych autorytetów moralnych oraz wychowanych w duchu konsumpcyjności i wygodnictwa. Wielu z nich uczestniczy w obrzędach dla zabawy, przygody, a czasami dla zabicia zwykłej nudy.
W USA natomiast Kościół Szatana przyciąga wciąż nowych wyznawców, często pozyskiwanych z różnych grup społecznych (nawet spośród osób duchownych), wykorzystując swoje ogromne zasoby finansowe. Mechanizm rekrutacji najlepiej oddaje wypowiedź: „Człowiek żyje tylko dla siebie. W związku z tym naczelnym dobrem powinno być dobro własne i miłość własna. Nie należy się za bardzo zamartwiać nad swoim losem, biedą materialną i frustracją seksualną ujawniającą się masturbacją jako środkiem zastępczym. Jak przystąpisz do nas, będziesz miał wszystko: forsę, luksusowe limuzyny, najpiękniejsze kobiety, wygodne, dostatnie życie bez pracy. Nie będziesz musiał czuć się jako ktoś gorszy z powodu braku pieniędzy, seksu i dóbr materialnych. Jednakże musisz wyrzec się Jezusa Chrystusa i przyjąć do swojej duszy Szatana, który jest odwiecznym buntownikiem, prześladowcą pokornych i wybranych przez Boga, wojownikiem, oszustem, zwierzęciem w ludzkiej skórze, które musi zaspokoić swoje instynkty, jest wrogiem prawości, pokoju, miłości, litości, łaski, doskonałości i świętości; zwolennikiem rozpusty, przyjemności, przepychu, niewierności, narcyzmu, próżności, pychy, sławy, komfortu, mamony, niezależności, nieuczciwości, chytrości i cwaniactwa”. Na podstawie tej wypowiedzi możemy uznać, że satanizm w USA jest przerażającą religią, w której epicentrum znajdują się wartości, które paradoksalnie, dla wielu współczesnych ludzi, są stawiane na pierwszym miejscu tj. mamona, wygodne życie, przyjemność i komfort. Nierzadko do Kościoła Szatana wstępują nawet całe rodziny, dostojnicy kościelni, znani urzędnicy i politycy, a także młodzież nie mogąca znaleźć swojego miejsca w trudnych ze względu na bezrobocie i rozkład moralny czasach.

KOŚCIÓŁ SZATANA A DZIECI

Mając na względzie dzieci, trudno jest mówić o tym, żeby były one werbowane na członków Kościoła Szatana, a jedynie możemy założyć, że mogą brać one udział w pewnych satanistycznych obrzędach.
Niestety, w zasadzie nawet w amerykańskiej literaturze naukowej, nie znajdujemy zbyt wielu opracowań dotyczących tego, jakie piętno wywiera na psychice dzieci uczestnictwo w rytuałach organizowanych przez ten Kościół. Można jednak podejrzewać, że dzieci biorą udział w takich rytuałach (por. M. deYoung, 1996).
Około 10 lat temu, jak sądzi M. deYoung (1996) określenie satanistyczne rytualne okrutne traktowanie (satanic ritual abuse))opisywało to, co uznaje się za seksualną, fizyczną i emocjonalną przemoc wobec dzieci podczas ceremonii kultu Szatana. Dzieci, jak i osoby dorosłe, które przywoływały swoje wspomnienia z dzieciństwa podczas terapii, twierdziły, że były wykorzystywane podczas rytuałów, biorąc udział w tak przerażających praktykach jak : torturowanie, pranie mózgu, kanibalizm oraz składanie ofiar z żywych ludzi. Praktyki te były udziałem czcicieli Szatana będących członkami rodziny, przyjaciółmi oraz sąsiadami, a nawet znaczącymi osobistościami w społeczeństwie.
Określenie satanistyczne rytualne okrutne traktowanie (ang. satanic ritual abuse)jest czymś więcej niż tylko nazwą nadaną sprawozdaniom ofiar oraz występującym wokół tych sprawozdań kontrowersjom. Opisuje ono rodzaj okrutnego i złego traktowania, krzywdzenia i przemocy wobec dzieci, który jest inny od pozostałych, bardziej prozaicznych form okrutnego i złego traktowania dziecka, na które kultura ostatnio stała się wyczulona. Dokładniej rzecz ujmując, termin okrutne i złe traktowanie podczas satanistycznego rytuału opisuje nowy i straszliwy społeczny problem w USA. Satanistyczne rytualne okrutne traktowanie jest opisywane jako „poważny problem narodu amerykańskiego (Gould, 1995), który dotyka „dziesięciu tysięcy ofiar kultu Szatana rocznie (DeMause, 1994) (za: M. Young, 1996).
To co dziesięć lat temu byłoby zbyt absurdalne, by można było sobie to wyobrazić, obecnie jest znane i traktowane jako problem społeczny. I powstaje interesujące i wybitnie socjologiczne pytanie: W jaki sposób do tego doszło? M. Young (1996) dokonał próby wyjaśnienia i analizy problemu społecznego znanego pod nazwą "satanistyczne rytualne okrutne traktowanie". Wykorzystał teorię społecznej interpretacji. Teoria społecznej interpretacji, uznaje, że problem społeczny jest wywoływany przez zachowanie zespołowe oraz działanie polityczne. Te siły, które czynnie stwarzają problem społeczny są najlepiej zrozumiane, niekoniecznie jako reakcja na prawdziwe i szkodliwe uwarunkowania społeczne, ale jako symboliczna krucjata, która odzwierciedla zainteresowania i lęki, tych, którzy w tym problemie społecznym mają udział.
Spector i Kitsuse (1973, 1977 za: M. Young,1996), którzy odegrali główną rolę w ukształtowaniu tej perspektywy, uznają, że proces konstruowania problemu społecznego pojawia się etapowo, a każdy etap cechuje się innymi formami aktywności. Pierwszy etap koncentruje się wokół formułowania roszczeń. Roszczeniami są twierdzenia , opisy, zarzuty oraz wymagania, które są formułowane przez jednostki lub grupy, które mają przekonać innych, że coś stanowi naprawdę problem społeczny. Formułuje się je po to, by „dowieść istnienia pewnego uwarunkowania, określić je jako przykre, szkodliwe i niepożądane...podać do ogólnej wiadomości zapewnienia i stymulować kontrowersje oraz...wytworzyć publiczną lub polityczną otoczkę dotyczącą danej sprawy. Skuteczność tego wysiłku jest zależna od wiarygodności składających roszczenia, istoty roszczeń, które formułują, oraz mechanizmów, które wykorzystują, by je upublicznić.
Jeśli ten początkowy wysiłek okaże się płonnym, wtedy oficjalne organizacje i instytucje, rozpoznają te roszczenia i uporządkują je w taki sposób, by je wyartykułować i im zaradzić. Ten drugi etap znany jako etap uprawomocnienia, zostaje zakończony wtedy, gdy postrzegany problem społeczny staje się „udomowiony i zrutynizowany przez pewną agencję, która rozwija nabyte prawa w uczynieniu czegoś w związku z tymi roszczeniami” (Spector i Kitsuse, za: M. Young, 1996).Proces konstruowania nie kończy się uprawomocnieniem postrzeganego problemu społecznego. Jego następstwem będzie trzeci etap, w którym krytycyzm, dotyczący tego, w jaki sposób zaradzić problemowi społecznemu, zostanie wyłoniony. Zapewnia to podłoże dla nowego zachowania zespołowego i działalności politycznej a także dla nowej dyskusji na temat problemu, wszystkie te etapy mogą prowadzić do czwartego etapu, który cechuje się kształtowaniem alternatywnych reakcji.

ETAP 1

Pojawienie się książki pt. Michelle Remembers w 1980 roku zapoczątkowało szersze zainteresowanie się satanistycznym rytualnym okrutnym traktowaniem. Niezwykła historia opisana przez dorosłą pacjentkę i jej psychiatrę, w tej książce, przybliża czytelnikowi wspomnienia autorki, przywołane podczas terapii na temat okrutnego jej traktowania jako dziecka podczas satanistycznego rytuału. Osoba o pseudonimie Michelle opisuje ceremonie przeprowadzane przez odzianych w czarne sutanny satanistów, podczas których, pośród innych dziwacznych zdarzeń, autorka była uwięziona w klatce pełnej węży, była zamknięta w trumnie z rozkładającym się ciałem ludzkim, była pocierana odciętymi kończynami poświęconych w ofierze niemowląt, oraz miała ogon i rogi chirurgicznie wszczepione na swoim ciele. Według jej relacji, ten straszliwy rytuał kończył się tylko wtedy gdy Najświętsza Bogurodzica Maryja i Jezus Chrystus osobiście wstawiali się za nią.
Pomimo że książka była powszechnie czytana a historia powtarzana przez autorów w wielu wywiadach, migawkach telewizyjnych oraz radiowych programach „talk shows”, roszczeń w stylu zespołowej reakcji nie udało się sformułować od razu. Jak wykazuje się w teorii społecznej interpretacji, nie wszystkim składającym roszczenia udaje się zwrócić uwagę na to, że to, w co wierzą stanowi problem społeczny, a niepowodzenie w dokonaniu tego, w tym przypadku można przypisać faktowi, że roszczeniom brakuje tego, co zdaniem Spector i Kitsuse, odnosi się do „zdolności utrzymania się przy życiu”, tj. roszczenia te były po prostu zbyt niewiarygodne, by zostały zaakceptowane bez dozy sceptycyzmu.
Roszczenia pozostały bez odzewu do chwili, aż sprawa Przedszkola McMartin ujrzała światło dzienne w 3 lata później. W tej sprawie dzieci początkowo twierdziły jakoby były seksualnie wykorzystywane przez swoich nauczycieli, ale ich przekonania nabrały innego oddźwięku po tym jak ich rodzice przeczytali Michelle Remembers i skonsultowali się z autorami. Wkrótce, sprawa McMartin nie była opisywana jako przykład masowego molestowania, lecz jako sprawa okrutnego i złego traktowania podczas rytuału satanistycznego.
Oto przykład wypowiedzi osoby dorosłej, która jako dziecko była ofiarą rytuału satanistycznego:
„Nóż włożono do jej pochwy, a jej ciało posmarowano krwią...Dziury wydrążono z tyłu jej głowy i różnych innych częściach jej ciała. Tam wszczepiono elektrody. Wtedy włączono lub wyłączono przełącznik”.
Inny przykład:
„Podczas wielu rytuałów dzieci są smarowane spermą, nazywaną „płynem do mycia niemowląt”. Sperma jest gromadzona w słoikach, w których niszczeje (traci swoje właściwości) i polewa się nią dzieci podczas rytuałów. Smród zepsutej spermy pozostaje na długo w pamięci dzieci. Dzieci silnie zachowują w świadomości smród zepsutej spermy i wyciągają rękę lub nadgarstek, mówiąc „w tym miejscu śmierdzi ode mnie” w wiele lat po tym zdarzeniu.

Liczby przemawiające za zasadnością roszczeń ofiar satanistów

Podaje się, że na świecie istnieje w przybliżeniu od 500 do 8.000 grup wyznaniowych kultywujących Szatana, mających od 100.000 do ponad miliona członków (Brennan; Dumont & Altesman za: M. deYoung, 1996).
Liczba dzieci, które były ofiarami satanistycznych rytuałów, jest trudniejsza do ustalenia. Taki stan rzeczy jest, jak sądzi M. deYoung, 1996 spowodowany brakiem scentralizowanego systemu gromadzenia danych, słabym przygotowaniem psychoterapeutów do diagnozowania zespołu satanistycznego rytualnego okrutnego traktowania, brakiem urzędników przygotowanychdo badania tego zespołu oraz traumą przeżywaną przez ofiary, która uniemożliwia im otwarcie się przed psychoterapeutą (Cozolino, Gould, Kelley za: M. deYoung, 1996). Przypuszcza się, że dziesiątki tysięcy dzieci w tym kraju jest wykorzystywana w satanistycznych rytuałach każdego roku, oraz, że nie więcej niż 50.000 jest ofiarami kultu Szatana (DeMause, Hammond, Larson za: M. deYoung, 1996).

Faktoidy przemawiające za zasadnością roszczeń

W swoich badaniach nad znaczeniem perswazji w codziennym życiu, Pratkanis i Aronson (za: M. deYoung, 1996) definiują faktoid jako: „domaganie się uznania faktu, który nie jest potwierdzony przez dowód, zwykle dlatego, że fakt ten jest nieprawdziwy lub dlatego, że dowód wspierający potrzebę domagania się uznania faktu, nie może zostać uzyskany”.
Wiele wysuwanych roszczeń w początkowym etapie konstruowania społecznego problemu przyjmowało formę faktoidów dotyczących struktury i organizacji kultu Szatana. Na pierwszy rzut oka, ten rodzaj roszczeń może wydawać się bardziej ważny dla porównywanych procesów konstruowania satanizmu i kultyzmu jako problemów społecznych, ale one właściwie odgrywały znaczącą rolę w zwracaniu uwagi na satanistyczne rytualne okrutne traktowanie dzieci.
Wykorzystując informacje zebrane od dorosłych psychiatrycznych pacjentów, którzy pod hipnozą, przywoływali wspomnienia z satanistycznego rytualnego okrutnego traktowania w okresie dzieciństwa Braun (1988) twierdził:
„Pracujemy z narodową organizacją typu międzynarodowego, która ma strukturę w pewien sposób podobną do struktury komunistycznej komórki partyjnej, na najniższym szczeblu w tej strukturze znajdują się lokalne małe grupy, a następnie są lokalne rady, terenowe rady, dzielnicowe rady, narodowe rady, które zbierają się w różnym czasie."
Pogląd, głoszący, że kult satanizmu może mieć zasięg międzynarodowy, upowszechnił się, gdy rejestrowano coraz więcej przypadków satanistycznego rytualnego okrutnego traktowania dzieci w Kanadzie, Anglii, Szkocji oraz Holandii po uprzedniej prezentacji przez Amerykanów warsztatów na temat satanizmu.
Niezwykle interesująca jest zaproponowana przez Brauna (1988), „zasada P”, która ma zastosowanie w odniesieniu do tego, kto w realnym życiu, może z największym prawdopodobieństwem stać się satanistą: lekarze, psychiatrzy, psychoterapeuci, dyrektorzy i nauczyciele, właściciele zakładu pogrzebowego, pracownicy sektora publicznego, policja, politycy i sędziowie, księża i duchowieństwo reprezentujący wszystkie religie, czy też urzędnicy państwowi.

Odwoływanie się do strachu

W tym początkowym etapie tworzenia z satanistycznego rytualnego okrutnego traktowania dzieci problemu społecznego, wysuwający roszczenia często ujawniali zastraszanie. Wzbudzali silne negatywne emocje a także odczucie silnej potrzeby. Taktyka zastraszania jest jednym z rodzajów strachu. Taktyka zastraszania dotyczy specyficznych gróźb pod adresem dzieci, a także społecznego i duchowego porządku – groźby te są wywoływane przez niezdolność do szybkiego i zdecydowanego działania w reakcji na ten problem społeczny. Hammond (1992) (za: M. de Young, 1996) przestrzegał, że jeśli satanistyczne rytualne okrutne traktowanie dzieci nie zostanie natychmiast przerwane, kult satanizmu będzie w stanie ”wykreować dziesiątki tysięcy umysłowych robotów, które będą propagowały pornografię, prostytucję, będą handlowały narkotykami, będą zaangażowani w międzynarodowy handel narkotykami. W końcu, ci znajdujący się na szczycie całego ruchu satanistycznego, zechcą stworzyć satanistyczny porządek, który zapanuje na całym świecie”. Swoisty niepokój o losy świata, w którym może zapanować satanizm, wyrażał także inny badacz tj. Molon (1994) w słowach:” niezdolność do poradzenia sobie z problemem satanizmu, pozwoli satanistycznym sektom na stworzenie alternatywnego świata pobłażliwości, mocy i magii – zbudowanego na gruncie kłamstw i alternatywnego dla świata prawnego ustanowionego przez Boga Ojca”.

ETAP 2

Drugi etap tworzenia problemu społecznego cechuje się oficjalnym i formalnym rozpoznaniem roszczeń oraz ustanowieniem pośrednictwa w radzeniu sobie z rzekomym problemem społecznym. Z powodu faktu, że wysuwający roszczenia reprezentują takie różne grupy interesu, usankcjonowanie satanistycznego rytualnego okrutnego traktowania dzieci jako problemu społecznego ma miejsce na wielu płaszczyznach, spośród, których na szczególną uwagę zasługują dwie:

  1. Płaszczyzna zdrowia psychicznego.
  2. Płaszczyzna prawna.

Ad)1
Ukazanie się publikacji p.t. Michelle Remembers autorstwa dorosłej pacjentki i jej psychiatry natychmiast spowodowało zainteresowanie satanistycznym rytualnym okrutnym traktowaniem dzieci. Przywoływanie wspomnień związanych z uczestnictwem w rytuałach satanistycznych podczas sesji terapeutycznych sprawiło, że psychoterapeuci zaczęli pełnić aktywną rolę w tworzeniu nowego klinicznego syndromu zwanego syndromem satanistycznego rytualnego okrutnego traktowania (Young, Sachs, Braun & Watkins za: M. de Young, 1996).
Ad)2
Każda symboliczna krucjata mająca na celu stworzenie problemu społecznego wymaga podstawy prawnej, aby poprzeć swoje roszczenia (Best za: M. de Young, 1996). Aktywność legislacyjna na tej płaszczyźnie datuje się od tzw. sprawy Przedszkola McMartin, badania satanistycznego rytualnego okrutnego traktowania dzieci zapoczątkowano w ponad 100 ośrodkach dziennego pobytu i przedszkolach na terenie kraju. Wiele spośród tych spraw trafiło do sądu.

ETAP 3

Trzeci etap stwarzania problemu społecznego cechuje się pojawieniem się konfliktu. Teraz nowa grupa wysuwających roszczenia, jako krytyków, dochodzi do udowodnienia słuszności swoich roszczeń i wyrażenia niezadowolenia z rozwiązań, które zaproponowano by im zaradzić. Spector i Kitsuse zapewniają, że spór i debata w tym etapie właściwie kształtuje problem społeczny i ujawnia na niego reakcje, ale tak nie jest z problemem satanistycznego rytualnego okrutnego traktowania dzieci. Roszczenia względem tego zespołu, bez względu na ich źródło zostały kategorycznie odrzucone przez krytykę i uznane za nieprawdziwe, co może świadczyć o atmosferze kulturowego sceptycyzmu wokół satanizmu.

ETAP 4

Etap ten odnosi się do prób rozwijania alternatywnych strategii w radzeniu sobie ze znanym problemem przez krytykę. Ten etap w, którym ma miejsce konstrukcja problemu społecznego o nazwie satanistycznego rytualnego okrutnego traktowania dzieci cechuje się w mniejszym stopniu zanikaniem a w dużo większym stopniu swoją dekonstrukcją. Podkreśla się na tym etapie, że zespół satanistycznego rytualnego okrutnego traktowania dzieci jest niczym więcej jak po prostu wyimaginowanym zagrożeniem dla dzieci.
Reasumując, można powiedzieć, że satanizm, nie stanowi w USA, mając na uwadze dzieci, aż tak poważnego problemu, jak mogłoby się wydawać. Inna sytuacja ma natomiast miejsce, wtedy kiedy podmiotem naszego zainteresowania w kontekście satanizmu, są nie dzieci, ale dorośli i młodzież. U tych pierwszych satanizm jest zabawą, a u tych drugich kult Szatana już zabawą nie jest, a uczestnictwo w jednej spośród wielu subkultur (młodzież), przekształca się w przypadku osób dorosłych w sposób na życie (satanizm jest dla nich religią, taką jak np. katolicyzm, czy protestantyzm). Idea satanizmu wkracza współcześnie na bardzo sprzyjający dla siebie grunt, który można odnieść do stanu permisywności i relatywizmu moralnego. Współcześnie nieuczciwość, zakłamanie, niewierność małżeńska, poligamia, chamstwo, nietolerancja dla słabych i biednych, cwaniactwo i dorobkiewiczostwo, złodziejstwo, są całkowicie dozwolone, nawet w niektórych sytuacjach prowadzą do sukcesu. Ponadto dla wielu słabo uposażonych materialnie ludzi żyjących w świecie, w którym nadrzędną wartością jest pieniądz, wdrożenie w życie idei satanizmu, tak jak kiedyś komunizmu, czy też nazizmu, może okazać się szansą na lepsze, tj. dostatnie życie. Jest to jednak „śmiertelna pułapka”. Kto raz zaprzeda swą duszę Lucyferowi, ten już jej nie wykupi za żadne pieniądze. W USA nielojalnych satanistów traktuje się jak zdrajców i dokonuje się ich eksterminacji. Znają oni tajemnicę obrzędów, a także kapłanów oraz inne znaczące osobowości, które działają w tym ruchu. Tak więc odstępstwo od zasady zachowania bezwzględnej rytualnej tajemnicy jest karane śmiercią, podobnie jak ma to miejsce, w organizacjach mafijnych.

Na początek

LITERATURA:

Muchembled R. (2009). Dzieje diabła od XII do XX wieku. Oficyna Naukowa Warszawa.
Pęczak M. (1992). Mały Słownik Subkultur Młodzieżowych. Semper Warszawa.
Sołtysiak T. (1993).Młodzież o podkulturach. WSP Bydgoszcz.
deYoung M. (1996). A painted devil: constructing the satanic ritual abuse of children problem. Aggression and Violent Behavior, Vol. 1, s. 235 – 248.

Copyright by Elsevier Science Ltd